“Career cushioning” można określić jako szukanie planu B, przygotowywanie poduszki bezpieczeństwa na wypadek utraty pracy, „amortyzację kariery”. To trend, który od jakiegoś czasu jest widoczny na polskim rynku, a ostatnio zyskał własną nazwę, co dodatkowo potwierdziło jego skalę. W praktyce polega na przygotowywaniu gruntu, zabezpieczenia w przypadku, gdy poszukiwanie nowej pracy będzie konieczne. W niektórych przypadkach to udział w procesach rekrutacyjnych w celu sprawdzenia swojej atrakcyjności na rynku, w innych – to budowanie sieci networkingowej i wzmacnianie swojego wizerunku jako eksperta.

„Career cushioning” to kolejny po „Great Resignation” i„Quiet Quitting” trend kształtujący rynek pracy. Jego motywacją jest przede wszystkim niepewna sytuacja gospodarcza, widmo recesji i ryzyko utraty zatrudnienia. Może przyjmować formę przeglądania ofert pracy i weryfikowania zapotrzebowania na specjalistów o profilu kandydata. To również udział w procesach rekrutacyjnych w celu sprawdzenia swojej atrakcyjności na rynku i tego, ile czasu potrzebuje kandydat, by znaleźć inną, atrakcyjną alternatywę. Career cushioning może także przybierać formę budowania sieci networkingowej lub budowania wizerunku eksperta i zwiększania rozpoznawalności w branży.
Jak zauważa Katarzyna Pączkowska, dyrektor rekrutacji stałej w Manpower, okres niepewności i niestabilności, a także dynamicznych zmian wpływa na decyzje pracowników o weryfikowaniu swojej pozycji na rynku pracy. – Kandydaci w procesach rekrutacyjnych dość często w ostatnim roku informowali, że ich motywacją do rozmów jest chęć sprawdzenia swojej wartości oraz poszukiwanie stabilizacji wiążącej się także z wyższymi zarobkami. Dlatego też dość często tacy kandydaci otrzymując ofertę pracy od nowego pracodawcy, dokładnie rozważają wszystkie wady i zalety związane ze zmianą pracy. A ostatecznie, dość często po otrzymaniu kontroferty od obecnego pracodawcy pozostają w obecnej organizacji. Niektórzy jako cel ustawiają sobie stały kontakt z rynkiem pracy i uczestniczenie minimum 1-2 razy w roku w rekrutacjach, żeby nie wypaść z obiegu i być na bieżąco z rynkiem – mówi Katarzyna Pączkowska.
Jak zauważa ekspertka, wśród osób pracujących na stanowiskach specjalistycznych, ale także kierowniczych czy dyrektorskich, coraz szerzej realizowana jest chęć budowania profesjonalnej sieci kontaktów, która wspiera w codziennych wyzwaniach biznesowych, ale też pomaga w znalezieniu nowej pracy, gdy pojawia się taka konieczność. – W ostatnich latach, w okresie dużego niedoboru talentów w Polsce, kandydaci o poszukiwanych na rynku pracy kompetencjach i wiedzy głównie w zakresie IT, inżynierii, finansów i podatków oraz ze znajomością języków obcych, mogli liczyć na wiele ciekawych ofert pracy kierowanych do nich bezpośrednio przez rekruterów. Udział w procesie rekrutacyjnym był i jest dość często traktowany jako możliwa opcja poprawy swojej sytuacji zawodowej. Motywacja bywa różna, na przykład jest związana z udziałem w ciekawszych projektach, możliwością dalszego rozwoju i awansu, zmianą środowiska, wyższymi zarobkami i lepszymi benefitami. Z drugiej strony pracownicy, którzy nie realizują wyznaczonych im celów, mogą traktować udział w procesach rekrutacyjnych jako poszukiwanie planu B na wypadek rozstania z pracodawcą lub poszukiwanie stabilniejszego otoczenia. Wśród osób posiadających zobowiązania finansowe w postaci kredytów czy mających na utrzymaniu rodzinę coraz częściej pojawia się konieczność zabezpieczenia swojej sytuacji i budowania w świadomy sposób alternatywy zawodowej – dodaje przedstawicielka Manpower.
Według Katarzyny Pączkowskiej budowanie sieci profesjonalnych kontaktów, dzielenie się w mediach społecznościowych wiedzą ekspercką oraz spostrzeżeniami dotyczącymi rynku zwiększa widoczność pracownika i powoduje, że łatwiej do niego dotrzeć rekruterom. – Naturalnie osoby mające w planach zmianę pracy powinny rozwijać swój profil zawodowy, informować o zdobytych certyfikatach czy odbytych szkoleniach, ale także dbać o aktywność. Jednak niezależnie od intencji zmiany pracy warto śledzić trendy na rynku pracy, poszukiwane kompetencje i umiejętności i rozwijać się stale w tych kierunkach, aby zwiększać swoją atrakcyjność, bez względu na sytuację na rynku. W sytuacji konieczności zmiany czy poszukiwania nowej pracy szeroka sieć kontaktów może być bardzo pomocna i zapewne wesprze proces poszukiwania nowego zatrudnienia – podsumowuje ekspertka.